Jak nie zajadać się w stresowych momentach?

Young hungry gluttonous woman eating pie, isolated on whiteMówi się, że wiek XXI jest wiekiem osób otyłych, a głównym tego powodem jest to, iż żyjemy w stresie. Jak wiadomo nie od dziś, ten sprzyja jedzeniu nadmiernych ilości jedzenia. Jeżeli zatem nasze życie jest pełne stresu, musimy zadbać o to, by ten nie miał większego wpływu na naszą dietę. Samego stresu nie da się uniknąć – można jednak znacznie zredukować jego negatywne efekty, również na naszą dietę.

Przede wszystkim zadbajmy o to, by zawsze mieć pod ręką zdrowe jedzenie – gdy nasza lodówka nie będzie bogata w niezdrowe słodycze i inne produkty, nie sięgniemy po nie. A jedząc zdrowo nie zaszkodzimy naszemu organizmowi.

Bardzo dobre jest też wykonywanie innych czynności zamiast jedzenia. Spożywanie jedzenia jako reakcję na stres możemy zastąpić na przykład poprzez ćwiczenia – te pozwolą nie tylko odreagować stres, ale także wytrenować mięśnie, poprawić zdrowie fizyczne i poprawić samopoczucie.

Jedno jest pewne – żyjąc w stresie wcale nie jesteśmy zmuszeni do przytycia. Wystarczy znaleźć na to własny sposób!

Reklamy

Dlaczego niektórzy jedzą dużo, a nie tyją?

thin_vs_fat_woman_pm-thumb-270x270Z pewnością niejeden z nas spotkał się już z osobą, która dużo jadła, a mimo wszystko była okazem zdrowia i dobrej kondycji. Podczas gdy niektórzy aby zachować optymalną wagę muszą decydować się na różnego rodzaju wydarzenia, innym przychodzi to łatwiej – czemu tak się dzieje?

Na odpowiedź na to pytanie wpadli amerykańscy naukowcy wyjaśniając, iż to wszystko ma związek z ćwiczeniami fizycznymi i ogólną aktywnością. Mowa tutaj przede wszystkim o aktywności regularnej i stałej. Jak się można domyślić, to osoby uprawiające sporty i wykonujące różnego rodzaju aktywności regularnie cieszą się o wiele lepszym metabolizmem. Mogą zatem jeść ile chcą – i tak nadmiar kalorii jest przez nich spalany w czasie codziennych ćwiczeń.

Jeżeli natomiast chodzi o osoby spędzające większość dnia (w pracy czy domu) przed komputerem, te mają mały problem – to one muszą decydować się na wyrzeczenia i odchudzanie. Dla nich jedzenie nie jest czymś, czym nie muszą się przejmować. Dlatego właśnie warto jest być w ruchu, uprawiać różnego rodzaju sporty i po prostu ćwiczyć. Nawet w przerwach w pracy siedzącej.

Jak nie tyć w pracy?

Obecnie w pracy spędzamy bardzo dużą część naszego życia. Jak wykazały najnowsze badania, przeciętny Polak przesiaduje w niej aż 1/3 części dnia – tak dużej ilości czasu nie można by przeżyć bez jedzenia. Pośpiech w pracy oraz nerwowa atmosfera samemu spożywaniu posiłków jednak nie sprzyjają – w pracy człowiek najczęściej decyduje się na niezdrowe posiłki. Jak więc nie przytyć, a jednocześnie nie zmieniać swojego trybu pracy i życia?

Przede wszystkim należy zdecydować się na zdrowszą alternatywę naszego jedzenia. Podczas przygotowywania kolacji zawsze możemy ugotować nieco więcej jedzenia. To, które nam zostanie, wkładamy do lodówki, a następnego dnia używamy jako swoisty lunch. W ten sposób nie tylko oszczędzamy pieniądze, gdyż nie musimy stołować się w restauracjach i fast-foodach, ale także jemy zdrowo – o ile taki właśnie posiłek sobie przygotujemy.

Eating-lunct-at-work1Samo jedzenie niekoniecznie musi być jednak problemem – równie ważne dla naszego zdrowia i wagi wydaje się otoczenie, w jakim je spożywamy. Mowa tutaj nie tylko o miejscu, które powinno być jak najprzyjemniejsze, ale także o naszym nastroju. Zadbajmy zatem o to, by jak najbardziej zredukować stres. Często denerwujemy się już od rana, stojąc w korkach czy cisnąć się z innymi w środkach komunikacji miejskiej – najlepiej jest więc, jeżeli pogoda nam dopisuje, wybrać się do pracy na pieszo lub rowerem.Tlen również pozytywnie wpłynie na nasze samopoczucie.

Jeżeli nasza praca jest „siedząca”, starajmy się wstawać i ćwiczyć – przynajmniej raz na godzinę. Nie siedźmy cały czas – często wstawajmy i „rozprostowujmy” kości. Z pewnością sprawi to, że stan naszego zdrowia znacznie się poprawi.